Hanna Kloczkowska

Opinie pacjentów

Pani Hania to osoba wnikliwa, zaangażowana, znająca się na rzeczy. Specjalistka od trudnych przypadków. Wizyty przebiegały w spokojnej, miłej atmosferze. Wszystko bardzo dokładnie przeanalizowane. Uzyskałam odpowiedz na każde pytanie. Odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Dziękuję serdecznie za pomoc. Polecam z całego serca. Wdzięczna Pacjentka

Agata

Poznaj inną historię

BEZ WYMÓWEK - Z INSULINOOPORNOŚCIĄ I NIEDOCZYNNOŚCIĄ TARCZYCY TEŻ MOŻNA SCHUDNĄĆ

W codziennych wymianach doświadczeń osób będących na dietcie redukcyjnej można nierzadko usłyszeć: "Mam insulinooporność i dlatego przytyłam.", "Z niedoczynnością tarczycy trudniej jest schudnąć". Zapominamy jednak, że początek większości chorób przeważnie bierze się z nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej. Jest to krąg wzajemnych oddziaływań, a historia Pani Weroniki świetnie pokazuje, że poprawa nawyków żywieniowych uruchamia kaskadę prozdrowotnych zmian.

czytaj więcej

WYPRACOWANA SYLWETKA NIE TYLKO NA LATO

  • Jarek
  • 9 kg w 2,5 miesiąca
  • Mężczyzna

Zmiana stylu pracy z aktywnej na siedzącą, fast foody z kolegami w porze lunchu, stresujący i nieregularny tryb życia sprawiąją, że po takich kilku miesiącach zaczynamy czuć się ociężali, zaspani, mieć mniej energii, a na niedomiar złego, zaczyna cierpieć na tym również nasza sylwetka i psychika.

Jak zwykle, podstawy zmiany stylu życia rozbijają się o wdrożenie zmian do dotychczasowych przyzwyczajeń, czyli po pierwsze - uregulowanie godzin posiłków, po drugie - wprowadzenie większej ilości warzyw, owoców i wody, zadbanie o dobrą jakość spożywanych produktów, po trzecie - włączenie ulubionej i regularnej aktywności fizycznej.

Efekty tych zmian możemy dzisiaj podziwiać u Pana Jarka :)

Pan Jarek był zdrowym, młodym mężczyzą o prawidłowej masie ciała. W ostatnim czasie zmienił charakter pracy z formy bardziej aktywnej na tę za biurkiem. Zaczęło się również okazjonalne zamawianie jedzenia w ramach lunchu z kolegami oraz spożywanie gotowych dań. Tygodnie mijały, aż po pewnym czasie Pacjent zauważył kształtowanie się delikatnych fałdek w okolicy brzucha. Postanowił temu przeciwdziałać i zaczął podejmować spontaniczną aktywność fizyczną w postaci joggingu kilka razy w tygodniu, a w międzyczasie rozpoczęliśmy współpracę w celu poprawy nawyków żywieniowych i wdrożenia procesu redukcji tkanki tłuszczowej.

Po pierwszym miesiącu spadek masy ciała wynosił 4 kg. Do diety dodaliśmy odżywki białkowe, aby zaoszczędzić jak najwięcej tkanki mięśniowej, tym bardziej, że Pan Jarek zaczął zwiększać czas trwania treningu.

Minęły kolejne 4 tygodnie, waga wskazała 2 kg mniej, z czego prawie cała redukcja poszła kosztem tkanki tłuszczowej ?

Obecnie Panu Jarkowi udało się jeszcze spalić kolejne 3 kg. Jesteśmy teraz na etapie stabilizacji.

Sylwetka wyraźnie się poprawiła, Pacjent ma dużo energii, już samodzielnie bilansuje posiłki, od czasu do czasu pozwalając sobie na piwko, grilla czy fast foody, ale nie objadając się i zawsze mając świadomość, że następnego dnia wróci do swojego regularnego trybu życia, czyli zrównoważonej diety oraz aktywności fizycznej.

I morał z tego jest taki, że chodzi o zaakceptowanie wdrożonych zmian i zwiększenie świadomości potrzeb własnego ciała, bez rezygnowania z dobrego jedzenia czy spotkań towarzyskich :)

Zachęcam również do zapoznania się ze zdaniem Pana Jarka, podsumowającym naszą współpracę :)

POKAŻ